Uczenie się poprzez zabawę
   17/03/2020 06:53:28     Poradnik    0 Komentarzy
Uczenie się poprzez zabawę

Uczenie się poprzez zabawę

Rozwijamy temat, bo jesteśmy zdecydowanie na TAK! Zabawę lubi każdy, bez względu na wiek. Tylko preferencje zmieniają się z wiekiem. Jednak to właśnie ona pozwala uczyć różnorodnych umiejętności naszych pociech. Zabawa pozwala również się rozwijać, zawierać nowe znajomości, a nawet pobudzać wspólne zainteresowania. Często poprzez zabawę poznajemy przyjaciół. Rozrywka rozwija ? czy to w domu czy na świeżym powietrzu, czy to figle na placu zabaw, czy kopanie piłki a nawet zabawa w piaskownicy.


Wynajdujemy wiele przedmiotów, które warto kupić. Tymczasem przedmiotów do zabawy nie musi być dużo, powinny za to być kreatywne. Naukowcy dowiedli, że im mniej zabawek tym dziecko staje się bardziej pomysłowe. Ma mniej, więc rozwija wyobraźnie. Jako rodzice na początku rodzicielstwa często wpadamy w szal zakupowy, który odbija się nie tylko na pomniejszeniu metrażu naszego mieszkania, ale również na wielu niepotrzebnych rzeczach. Po co komu 50 samochodzików, 10 piłek, wiele zestawów klocków, których nadmiar odczuwamy jedynie w naszym odkurzaczu podczas sprzątania i po co tyle laluń płaczących czy zmieniających kolory włosów pod wpływem wody. Te rzeczy zwykle zalegają nieużywane, no chyba, że stały się ulubione. Wtedy bowiem już do zabaw czy spania nadają się codziennie, co powoduje radość w naszych oczach i sercach. Jednak to właśnie jedna piłka, jeden zestaw do piaskownicy, jeden ukochany miś ?Tadzio? i jedna cudowna lala - syrenka, którą można kąpać, będą wystarczające. Zabawki, które cieszą dziecko na dłużej są proste, zestaw kolorowych kubeczków, pudełko kredek bądź pisaków, zwykła kreda czy banki mydlane, im po prostu wystarczają. Zestaw lekarski naszej córki już dawno został wkopany pod kanapę, a za termometr teraz wystarczy jej klamerka. Szkoda naszych portfeli i środowiska. Nie zapychajmy więc mieszkań, bawmy się z naszymi pociechami, rozwijajmy, uczmy empatii, sprawmy, żeby ich umysły były lotne niczym wiatr i spróbujmy nauczyć ich samodzielnej zabawy, która też jest niezmiernie ważna i nieraz trudna do osiągnięcia. Doda im to pewności siebie, nauczy samodzielności, a nam da chociaż godzinkę tej potrzebnej (niekiedy...) CIIIISZYYY


Temat zakupu idealnej zabawki z perspektywy rodzica jest dość trudny. Co zrobić, aby nasze dzieci się nie nudziły, a przy tym czegoś nauczyły. Mówimy tu o dzieciach uczęszczających do żłobka, przedszkola oraz szkoły. Wydaje się, że powinniśmy szukać zabawki z funkcją 10w1. Ale nie ma tak dobrze... Więc z czego wybierać...? Na szczęście (lub nieszczęście) wyboru mamy bez liku. Jeśli wpadliście w otchłań bezsensownych zakupów, ale się z niej wydostaliście po jakimś czasie to dobra Wasza. Pewnie wydostaliście się za sprawą Waszych dzieci, których zachowanie Was zadziwiło i przytłoczyło... No bo jak można gąsienice z koparki ściągać i żuć, albo superowym monster trackiem na pilota uderzać tylko w ścianę? Albo dlaczego ta piękna lala-księżniczka musi być ciągle goła...?  W sklepach są już nawet lalki z ubraniami nie do ściągnięcia. I czemu wózek dla lalek służy jako transport w wyrzucaniu niesfornego brata/siostry z pokoju. Bez sensu! Co zrobić, żeby się w tym nie pogubić, żeby nie zwariować z nadmiaru przedmiotów na sklepowych półkach. Wystarczy kupić "z głową". Bo pomyślmy? Czy tymi zabawkami faktycznie nasze dziecko się pobawi i czegoś nauczy? Oczywiście z nami rodzicami obok pobawią się zwykle wszystkim. Powyjmujmy klocki, zapomniane autka i bawmy się razem z dziećmi w odgrywanie ról. Rozwijajmy wyobraźnie, uczmy dobroci, obowiązków, empatii, kochania, pomocy w potrzebie, wszystkiego co najpiękniejsze. Spędźmy razem czas i budujmy więzi rodzinne.

Dzieci kochają wszelkie artykuły plastyczne. To rzeczy, które zawsze warto mieć: pudełko kredek, flamastrów, ciastoliny, plasteliny, wszelkie farby, piękne puzzle, naklejki, książeczki, kolorowanki, zeszyty ćwiczeń dla dzieciaków, zeszyty ze szlaczkami, zeszyty do kaligrafii. Ba! Są dostępne teraz na rynku nowości jak piasek kinetyczny, jeśli nie przeszkadza Ci sprzątanie, to polecam! Uczą precyzji, dokładności, cierpliwości. Zabawa przednia dla dziecka na wiele godzin, niekoniecznie dla rodzica, gdy zacznie wysypywać piasek po całym mieszkaniu. ;-) Musicie wypróbować w deszczowe dni. Artykuły papiernicze sprawiają zawsze dużo frajdy, skupiają uwagę, rozwijają małą motorykę.


A ten wybór puzzli! Tu szalejmy do woli, ponieważ rozwijają wyobraźnie przestrzenną, pomagają ćwiczyć pamięć i zdolności manualne (sprawność rąk, chwytność paluszków). Wytrwałość i spostrzegawczość, nauka kolorów, kształtów, przedmiotów również jest kształtowana dzięki układaniu puzzli. Można wymieniać ich zalety bez końca. Tu już dwulatek robi postępy na naszych oczach, po okresie wciskania "na siłę" zaczyna dopasowywać! Segregować, tworzyć zbiory! Samodoskonalenie w każdym calu.


No i oczywiście klocki, te nasze, najwspanialsze. Wybór wprawia w zachwyt i oniemienie dzieci jak i nas, rodziców. Czego to jeszcze nie wymyślą?? Nawet jako rodzice chętnie je układamy. Powstaje nowy film/serial/gra i zaraz wychodzą specjalnie stworzone do nich tematyczne klocki. Wiemy o jakie tu klocki chodzi? Jednak zasobność naszych portfeli często jest mniejsza od ilości pomysłów naszych dzieci na to jak je wydawać. Ani trochę nie pomaga nam fakt, że klocków pod względem kształtu, cen czy rodzaju jest mnóstwo: drewniane, plastikowe, piankowe, magnetyczne, konstrukcyjne, małe, duże, różowe, zielone. Dla każdego coś miłego. Układanie klocków to zajęcie bardzo wciągające. Klocki pozwalają puścić wodze fantazji, uczą analizować oraz rozwiązywać problemy konstrukcyjne. Doczepianie, odczepianie, łączenie - wyśmienicie ćwiczą zdolności manualne. Połączenie bodźców wzrokowych z ruchowymi jest ich dodatkowym atutem.


Ale jeśli nie stać nas na ten wymarzony przez naszą pociechę zestaw LEGO, puzzle, klocki, Play-Doh podsuńmy mu pomysł oszczędzania. Zróbmy dziecku skarbonkę, (z czegokolwiek) co mamy w domu ? to nauczy go również recyklingu, niech odkłada drobne pieniążki a na pewno doceni to, na co nazbiera i na co sam zapracował. Nauczymy go planowania, oszczędności i mniejszej rozrzutności.
Kupujmy rozsądnie i bądźmy kreatywni, a nasze wspaniałe, zdolne pociechy też tak będą postępować w przyszłości.

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz